To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum Akordeonistów
Forum Polskiego Portalu Akordeonowego

Sprzęt - Jak uniknac kupowania w ciemno?

jinx - Pią 15 Kwi, 2011
Temat postu: Jak uniknac kupowania w ciemno?
Dzien dobry,

czy istnieje jakies miejsce w Europie, albo w Polsce, gdzie mozna wyprobowac nowe akordeony roznych firm?

Przymierzam sie do kupna nowego akordeonu klawiszowego 120 basowego, w cenie do 15 tys. zl. Rozwazam modele takie jak Bugari 160SE, Pigini Polka, Hohner Atlantic, Weltmeister Casotto.

Czy jest jakis ekonomiczny/rozsadny sposob, aby wyprobowac te modele przed dokonaniem wyboru? (np dobrze zaopatrzony sklep oferujacy wiecej niz jedna marke?)

Swiadome kupno nowego akordeonu (czyli poprzedzone wyborem ktoregos z wlasnorecznie wyprobowanych modeli) wydaje mi sie rzecza niewykonalna. Czy uzytkownicy tego forum, ktorzy kupili nowe akordeony, kupili je w ciemno?

jarek

maxpel - Pią 15 Kwi, 2011

AKKORDEON CENTRUM BRUSCH
Niemcy otwierają coraz to nowsze oddziały tego sklepu (Berlin, Munchen). Znam ten z Hamburga, gdzie można testować dowolny model, który ci się spodoba w wytłumionej sali. Rozmawiasz po niemiecku lub angielsku. Zerknij co mają na online shop.

miras - Pią 15 Kwi, 2011
Temat postu: Re: Jak uniknac kupowania w ciemno?
jinx napisał/a:
Dzien dobry,

czy istnieje jakies miejsce w Europie, albo w Polsce, gdzie mozna wyprobowac nowe akordeony roznych firm?

Przymierzam sie do kupna nowego akordeonu klawiszowego 120 basowego, w cenie do 15 tys. zl. Rozwazam modele takie jak Bugari 160SE, Pigini Polka, Hohner Atlantic, Weltmeister Casotto.

Czy jest jakis ekonomiczny/rozsadny sposob, aby wyprobowac te modele przed dokonaniem wyboru? (np dobrze zaopatrzony sklep oferujacy wiecej niz jedna marke?)

Swiadome kupno nowego akordeonu (czyli poprzedzone wyborem ktoregos z wlasnorecznie wyprobowanych modeli) wydaje mi sie rzecza niewykonalna. Czy uzytkownicy tego forum, ktorzy kupili nowe akordeony, kupili je w ciemno?

jarek



To o czym piszesz oczywiscie ma sens i racje bytu,ale w dzisiejszych czasach nawet jeśli przypadnie Ci do gustu jakis instrument to mozesz trafic na fabrycznego bubla bądź średniaka.

hirek - Sob 16 Kwi, 2011

Jest to prawda dlatego ważny jest jednak wybór firmy gdyż jedna produkuje 9 na 10 instrumentów dobrze grających inna zaś 3 na 10. Można zrazić się do modelu lub firmy trafiając na taki bubel.
miras - Sob 16 Kwi, 2011

Tylko wtedy bazujemy juz na opinii o danym instrumencie a nie na wlasnym doswiadczeniu przy próbowaniu instrumentu.
cinszcz - Sob 16 Kwi, 2011

Ja szukałem nowego akk do 5tyś ,więc z najniższej półki. Wszystkie akk ,które testowałem wydawały mi się toporne i ciężkie w graniu. W końcu sprowadziłem z niemiec upatrzony (testowany w kraju) akordeon. Niestety nie od razu mi się spodobał, trzeba było go rozegrać. Minęło jeszcze kilka miesięcy zanim go polubiłem. Dziś mogę stwierdzić że pomimo przetestowania sprzętu 'KUPIŁEM GO W CIEMNO". Łatwiej jest sprawdzić akk używany, ponieważ jego walory zależą od marki ale również od tego jak go docierano.
jinx - Pon 18 Kwi, 2011

A co to takiego owe targi muzyczne, np. Musikmesse Frankfurt?
Czy jest to impreza glownie dla producentow, ktorzy przyjezdzaja chwalic sie nowinkami
technicznymi, czy moze jest to rowniez dobre miejsce do testowania i kupowania akordeonow?
Czy mozna sie tam spodziewac wielu roznych marek akordeonow?

Dziekuje panu maxpelowi za rzeczowa odpowiedz na moje poprzednie pytanie.

jarek

Anonymous - Pon 18 Kwi, 2011

jak do 15 tys ktore chcesz przeznaczyc na nowke to bum nie bedzie,oscylujesz w najnizsza strefe,mozesz domyslic sie co to oznacza,i nie czarujmy sie ze jest inaczej.jezeli chodzi o targi w niemczech to jest totalnie wszystko to o co pytales.koleina rzecz z tym testowaniem;to nie kielbasa,ze wyczujesz,to tak jak z samochodem,zdaje sie byc ok.a pozniej?to wytwor ludzki,rzecz martwa,ma prawo przyszwankowac,ale nie musi.jezeli chodzi o nowe acc.to cena przeklada sie w zaleznosci od firm na jakosc,logiczne.a jesli chcesz w miare dobry sprzet to za taka sume kupisz uzywany,i nie jest powiedziane ze nie posluzy ci dluzej niz ten nowy :wink:
jinx - Pon 18 Kwi, 2011

Widze, ze w kazdej klasie cenowej akordeony roznia sie brzmieniem
(np Walther za 5 tysiecy brzmi inaczej niz Hohner za 5 tysiecy).
Moga sie tez roznic innymi cechami.
Mysle sobie, ze zamiast kupowac w ciemno, lepiej jest je najpierw wyprobowac i wybrac ten ktory sie najbardziej podoba, nawet jesli jest to tani akordeon.

Kupno uzywanego, ale lepszej jakosci akordeonu tez rozwazalem, ale sie boje.
Urzadzenia z ruchomymi elementami (np samochody) maja to do siebie, ze sie wypracowuja.
Nie wahalbym sie kupic starego sciennego obrazka, ale czyz maszyna z ruchomymi czesciami nie jest lepsza, gdy jest nowa? (wykluczajac oczywiscie "nowe buble")
Przynajmniej tak mi sie naiwnie wydaje, nie jestem ekspertem akordeonowym, ucze sie ich dopiero od kilku lat (probuje grac i naprawiam na wlasne potrzeby). Jesli sie myle to z pokora dam sie przekonac do uzywanych, tylko poprosze o twarde argumenty tzn. konkretne przyklady tego, w czym sa one lepsze od nowych (nieszczelnym miechem?,
wypilowanym mechanizmem basowym?).

doniec - Pon 18 Kwi, 2011

kolega kupił sobie nowy akordeon za duże pieniądze i zimą po przewiezieniu akordeonu w samochodzie (ok 100 km) zauważył usterki w głosach (dokładnie nie pamietam co tam było).

Ja mam 20 letni akordeon rosyjski i jeszcze starszego weltmeistra, zostawiałem je w samochodzie przy temperaturze -20 st. i nic z nimi się nie działo. Mam zaufanie do starych Weltów z wyższej półki.

maxpel - Pon 18 Kwi, 2011

Najważniejszy jest stan stroików. Im więcej razy strojone, tym gorsze ich brzmienie. Stroiciele mogą wpłynąć więc bardziej lub mniej destrukcyjnie na barwę w zależności od techniki jaką stosują. Strojenie akordeonu, to przecież ingerencja w języczki stroikowe, więc zmiana natężenia i wysokości poszczególnych alikwotów. Efekty złego (wielokrotnego) strojenia, dają barwę zbliżoną do fałszywie brzmiącego stroika klarnetu , czy też do zużytej struny gitarowej (jeden dźwięk nie stroi sam ze sobą).
Wygląd instrumentu bardzo świadczy o tym gdzie i jak był używany. Sprawdzać można podobnie jak samochód - ma być nieporysowany, nie odrapany bez wgnieceń. Każde odstępstwo to zagadka - co było przyczyną zniszczenia.
Pasy akordeonu muszą być szerokie w miejscach gdzie przylegają do ramion (6-8cm). Jeśli są popękane, rozprute itp. świadczą o intensywnej eksploatacji lub np. o nieodpinaniu ich po grze i wkładaniu do futerału razem z instrumentem.
Dużo innych rzeczy też trzeba sprawdzać, lecz nie sposób tego omówić w jednym poście.
Dobrą rzeczą jest solidny wywiad o poprzednim użytkowniku instrumentu.

jinx - Wto 19 Kwi, 2011

Mam jeszcze pytanie do Pana andree9, ktory pisze:

"jak do 15 tys ktore chcesz przeznaczyc na nowke to bum nie
bedzie,oscylujesz w najnizsza strefe,mozesz domyslic sie co to oznacza,i nie
czarujmy sie ze jest inaczej."

Szczerze mowiac nie potrafie sie domyslec co to oznacza.
Znam sie troche na remontowaniu starych rzechow ale o slabych stronach nowych
modeli nic konkretnego mi nie wiadomo.

Czy moglby Pan konkretnie napisac jakie sa minusy takiego Hohnera Atlantica
czy tanszych modeli pigini czy bugari?

Bede szczegolnie wdzieczny za konkrety.

Anonymous - Wto 19 Kwi, 2011

kolego powiem ci tak;widze nie nie jestes zorientowany w cenach,no i klasach acc.to w koryms temacie najlepiej ujal to hirek mowiac ze ta taniocha, to chinska tandeta.pozwol ze o firmach mowil nie bede.idac dalej posluze sie takim przykladem;sa wiertarki ktore kosztuja 30zl i sa ktore kosztuja np.330zl.teraz powiedz ile posluzy ci ta za 30?nawet reklamujac nie chce nikt naprawiac tylko do kosza.dalej,popatrz na allegro ile kosztuja uzywane,ale lepszej klasy.wyszukaj katalogi cennikowe danych firm i bedziesz wiedzial wszystko,czy to takie trudne?jezeli uzywana supita w zaleznosci od stanu tyle chodzi,no to o czym mowimy?czytaj tematy,wypowiadali sie tu na forum, forumowicze,na podobne bolaczki,(zawalajacych nas smieci)a ceny?musza byc rozne.ot cale plusy i minusy.tu nie trzeba zadnej filozofii,i cokolwiek wyjasniac.jezeli nie wierzysz ze to co pisze jest prawda-to najlepiej zrob jak mowisz,kup i sie przekonasz. :mrgreen:
jinx - Wto 19 Kwi, 2011

Bardzo to smutne wiesci, bo dla mnie 15 tysiecy zlotych to nie "taniocha"
ale kupa forsy. A dowiaduje sie, ze bede mogl za nia dostac jedynie
"tandete" i "smiecie". Chyba do konca zycia bede skazany na latanie
dziur w moich trupioszczych smietnikowych weltmeistrach...

A co byscie, szanowni forumowicze, powiedzieli na taka przygode, ktora
wydarzyla mi sie wczoraj: wskutek moich forumowych indagowan
zglosil sie do mnie diler akordeonow, z "ciekawa oferta": proponuje akordeon
nowy, raczej nieznanej marki, ponoc ze stroikami typu "hand made"
za 11 tysiecy polskich zlotych. Kupic nie kupic?
Czy komus tez przytrafilo sie takie szczescie, czy ktos moze skorzystal z
takiej oferty i czuje sie zadowolony?

Anonymous - Wto 19 Kwi, 2011

takie smutne wiesci niestety nie dotycza tylko ciebie,ale z pewnoscia i wielu.przeciez co za problem masz to nie bardzo rozumiem.sa cennki,sa katalogi,sa przedstawiciele,to sa realia.ja za swojego dalem ponad 10 tysE.koledzy dali za wyzsze modele jeszcze wiecej.wychodze z zalozenia ze nie stac mnie na porzadny nowy,to wybieram porzadny uzywany i mowilem ze moze dluzej wytrzymac, niz niejeden nowy.jedno jest pewne ze dobra rzecza kupna nowego acc,jest zakup przez przedstawiciela.a to co piszesz,nie wiem?dla mnie eksperymenty nie sa zbyt dobre,siegam po rzeczy sprawdzone,jak ty zrobisz to twoj bol ,pamietaj ze nic nie za darmo,a jezeli juz,to cos kosztem czegos:wink:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group