Forum Akordeonistów Strona Główna
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Lewa ręka - podstawy basowania
Autor Wiadomość
Telemah 
Klub Forumowicza
JA



Pomógł: 14 razy
Dołączył: 06 Cze 2009
Posty: 1448
Ostrzeżeń:
 1/3/5
Wysłany: Wto 16 Cze, 2009   

marcpro napisał/a:

P.S. A może jeszcze nie osiagnąłem takiego poziomu sprawności technicznej żeby grać wszystkie utwory z kciukiem na pudle.


Tylko po co sobie rękę nadwerężąć ??

Pograjcie sobie na Polskim albo Radzieckim sprzęcie z kciukiem na obudowie to zobaczycie co to ból ręki :mrgreen:
 
 
     
Admin 
Honorowy Administrator



Pomógł: 3 razy
Dołączył: 22 Sie 2008
Posty: 915
Wysłany: Wto 16 Cze, 2009   

Cytat:
P.S. A może jeszcze nie osiagnąłem takiego poziomu sprawności technicznej żeby grać wszystkie utwory z kciukiem na pudle.


I bardzo dobrze, że nie starasz się na siłę grac wszystkie utwory o wszystkich możliwie szerokich skokach z kciukiem na pudle. Tak jak pisałem powyżej.
 
     
drewpol 


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 848
Wysłany: Wto 16 Cze, 2009   

Najlepiej uczyć się z kciukiem na pudle. Jest to jeden z poprawnych nawyków, który jak uważam przydaje się. Jest to kwestia przyzwyczajenia ręki. Jak pisali koledzy wyżej artykulacja miechowo-palcowa jest bardzo trudna i bez kciuka praktycznie nie da się tego wykonać poprawnie. Przykładem może być np. "Zima"(I cz.)-Vivaldiego w opracowaniu na akordeon. Bez poprawnego ustawienia kciuka nie da się wykonać tego utworu. Wiem, że na początku samouki grają biesiadę po to by nauczyć się gry, poznać akordeon i zazwyczaj na tym poprzestają. A jak komuś spodoba się i będzie chciał zagrać coś ambitniejszego? Lepiej nauczyć się poprawnych nawyków. Później głowa zapamiętuje je i nie trzeba się zastanawiać, ręka ustawia się sama.
 
     
aras_ak 
Klub Forumowicza


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 24 Sie 2008
Posty: 3217
Wysłany: Wto 16 Cze, 2009   

ale nawet to estetyczniej wygląda, nawet jeśli gra sie samą biesiade to warto, zeby to wyglądało i brzmiało estetycznie :D
_________________
MuzykaPowinnaZapalaćPłomieńWSercuMężczyznyINapełniaćŁzamiOczyKobiety...
 
 
     
szamot83 

Dołączył: 15 Kwi 2009
Posty: 46
Wysłany: Czw 18 Cze, 2009   

Po tych kilku dniach jest już dobrze. Ćwiczę na wolniejszych tempach i ręka powoli się przyzwyczaja. Gram codziennie najmniej 2 godziny z przerwami. Doszedłem już do ćwiczeń na obie ręce (ćwiartki na basach i półnuty na klawiaturze).
Okazało się, że u mnie w pracy pracuje jeden muzyk, który udziela lekcji (grał w sopocie w latach 70"), jeżeli dobrze pójdzie, to zapiszę się do niego.

Panowie nie mogę znaleźć głębokiej studzienki na akordeon. Na ww serwerze hostingowym jest tylko na pianino. Czy mógłby ktoś podesłać mi ten jeden utwór na maila? Szamot83 gmail.com
Z góry dziękuję.
 
     
Telemah 
Klub Forumowicza
JA



Pomógł: 14 razy
Dołączył: 06 Cze 2009
Posty: 1448
Ostrzeżeń:
 1/3/5
Wysłany: Czw 18 Cze, 2009   

szamot83 napisał/a:


Panowie nie mogę znaleźć głębokiej studzienki na akordeon. Na ww serwerze hostingowym jest tylko na pianino. Czy mógłby ktoś podesłać mi ten jeden utwór na maila? Szamot83 gmail.com
Z góry dziękuję.


Też mi problem :!: myślałem że każdy to zagra ze słuchu ! Podaję akordy na basy :

C-dur G-dur F-dur nuty weź sobie z tej wersji na pianino metrum jest 3/4 .

Próbuj grać różne proste melodie ze słuchu - w końcu tak się wyćwiczysz że połowę utworów będziesz ze słuchu grał - ja jak na razie nie nauczyłem się na akordeonie niczego co byłoby grane z nut.

Ps.Masz już zgrane chociaż w miarę dwie ręce ?? Potrafisz grać każde popularne metrum na basach ??
 
 
     
doniec 
Główny Administrator Portalu



Pomógł: 7 razy
Dołączył: 25 Sie 2008
Posty: 2247
Wysłany: Czw 18 Cze, 2009   

Telemah napisał/a:


Też mi problem :!: myślałem że każdy to zagra ze słuchu !


no telemah nie każdy jest tak wybitnie zdolny jak ty
 
 
     
szamot83 

Dołączył: 15 Kwi 2009
Posty: 46
Wysłany: Pią 19 Cze, 2009   

Cytat:
Ps.Masz już zgrane chociaż w miarę dwie ręce ?? Potrafisz grać każde popularne metrum na basach ??


Jeszcze nie, ale myślę, że góra 2 tygodnie i będę miał to ograne.

Telemah napisał/a:
Też mi problem :!: myślałem że każdy to zagra ze słuchu !


Może i zagrałbym to ze słuchu, ale problem polega na tym, że ja nigdy tej piosenki nie słyszałem w żadnym wykonaniu, czy to na akordeon, czy na pianino.

Pozdrawiam
 
     
Telemah 
Klub Forumowicza
JA



Pomógł: 14 razy
Dołączył: 06 Cze 2009
Posty: 1448
Ostrzeżeń:
 1/3/5
Wysłany: Pią 19 Cze, 2009   

szamot83 napisał/a:
Cytat:
Ps.Masz już zgrane chociaż w miarę dwie ręce ?? Potrafisz grać każde popularne metrum na basach ??


Jeszcze nie, ale myślę, że góra 2 tygodnie i będę miał to ograne.

Telemah napisał/a:
Też mi problem :!: myślałem że każdy to zagra ze słuchu !


Może i zagrałbym to ze słuchu, ale problem polega na tym, że ja nigdy tej piosenki nie słyszałem w żadnym wykonaniu, czy to na akordeon, czy na pianino.

Pozdrawiam


A od czego jest YouTube ??? Tam masz prawdziwą kopalnię utworów możesz podpatrzeć jak grają i w ogóle . Myślę że najprostsze jest do zagrania metrum 3/4 Widzę że chcesz się uczyć w "profesjonalny" sposób ja to zrobiłem inaczej niż Ty po prostu siadłem do akordeonu i zacząłem grać nie posiadając żadnych materiałów do nauki.Ściągnąłem sobie z neta rozpiskę basów , z pamięci nauczyłem się na klawiaturze fragment melodii która jak się okazało nazywa się "cygański tamburyn" sam nie wiem skąd ja ją znałem. Następnie metodą "na ucho" dopasowałem akordy (3 akordy)na basach później próbowałem to połączyć w całość pamiętając że ciągle muszę na basach wybijać metrum.I rzępoliłem
to przez kilka ładnych godzin po ok 8-miu umiałem zagrać 2 takty , w następnym dniu umiałem zagrać prawie całą melodię - oczywiście wciąż z drobnymi pomyłkami. Najtrudniej się przemóc w robieniu dwóch rzeczy w innych tempach po obu stronach instrumentu - ale da się przeżyć. Leć na Youtube posłuchaj głębokiej studzienki - i graj ile wlezie - na początek to dobra metoda jak ci wyjdzie pierwszy prosty utwór to nabierzesz dużo chęci i wtedy materiał z różnych "mądrych książek" lepiej Ci będzie wchodził.W graniu na czymkolwiek najważniejsza jest praktyka i upór !!!

Ps.Ja olałem wszystkie "mądre książki" wirtuozem i tak nie chcę być a znam samouka który po ok pół roku potrafił zagrać nawet całkiem porządne tango !! jeśli nie chcesz grać muzyki poważnej - to olej wszystkie "knigi" i po prostu graj - ile wlezie. Ja ucząc się na gitarze chodziłem do profesjonalnego nauczyciela, później zrezygnowałem i bez niego nauczyłem się tyle samo co z nim najwięcej "sztuczek" nauczylem się podglądając innych profesjonalnych gitarzystów ! Tak samo jest z niemal każdym instrumentem
 
 
     
aras_ak 
Klub Forumowicza


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 24 Sie 2008
Posty: 3217
Wysłany: Pią 19 Cze, 2009   

nie mów mu, zeby olałwszystkie mądre knigi, bo tak nie powinien robić :P jeśli chce sie uczyć tak jak teraz to niech sie uczy, nawet to lepiej. to, ze bedzie sie uczył profesjonalnie nie znaczy, ze odrazu musi grać klasyke, tak wogóle nie jest :D niech czyta nuty, uczy sie tego, wiecej ptem zagra niż jak ze samego słuchu miałby lecieć. i co najważniejsze, bedzie szedł w dobrym kierunku jeśli chodzi o technike, a nie zjedzie na chałturzenie. poza tym jak już opanuje takie podstawy z tych ksiag jak Ty to nazywasz to nawet samemu coś zrobic bedzie łatwiej. po co wiec marnować czas na ten upór skoro mam możliwośc szybciej i efektywniej :)
_________________
MuzykaPowinnaZapalaćPłomieńWSercuMężczyznyINapełniaćŁzamiOczyKobiety...
 
 
     
Telemah 
Klub Forumowicza
JA



Pomógł: 14 razy
Dołączył: 06 Cze 2009
Posty: 1448
Ostrzeżeń:
 1/3/5
Wysłany: Pią 19 Cze, 2009   

Ale to nie jest marnowanie czasu - ja proponuję żeby knigi odstawił i spróbował coś zagrać ! gdy się nauczy 2 prostych utworków i się nie zniechęci to można zacząć naukę "teorii" mam kuzynkę której granie na skrzypcach - w ognisku muzycznym wybitnie nie szło wkuwała
mnóstwo teorii grała gamy , pasaże - szło jak krew z nosa jak doszli do prostych utworów to okazało się że nie ma zdolności grania na skrzypcach - coś tam wybrzdękała ale co to za granie.Tak samo może się okazać że ktoś inny nie ma "drygu" do akordeonu i nawet ucząc się profesjonalnie będzie miał po długim czasie problemy z prostym jak drut kawałkiem.Tak zaś człowiek zweryfikuje sobie czy się nadaje do tego - kuzynka wybrała później pianino i na tym idzie jej znacznie lepiej. :smile:

Ps.Jeśli umie czytać nuty , wie jak używać miecha jak basować oraz jak prawidłowo przyjąc postawę do grania - to najlepiej zrobi gdy po prostu zacznie grać ! Jeśli okaże się że ma talent to po kiego grzyba przerabiać tyle różnych "bzdur" ??? Najlepiej uczyć się tego co jest potrzebne , ja grywałem kiedyś w kilku zespołach na gitarze - dok . gitara rytmiczna jeśli uczyl bym się z kursów dot. gitary elektrycznej to zagrał bym w tych kapelach ze 2 lata później bo musiał bym wszystko to przerobić !! Gdy zapragnąłem grać partie solowe - wtedy nauczyłem się skal - bo były mi potrzebne .Jak się chłopak rozkręci
i zdecyduje że chce grać muzykę poważną czy jazz wtedy przyda mu się ta cała książkowa wiedza , do muzyki popularnej przynajmniej połowa książkowej wiedzy nie będzie mu na nic potrzebna - generalnie do niego należy decyzja o sposobie nauki grania !

Ps2.Ja nie używam niemal wcale nut- bo gram jak na razie proste utwory i wystarczy
że mam podany pierwszy dźwięk i po kolei jak z klocków w kilka minut mam melodię
akordy dopasować - to już bajka myślę że więcej czasu bym spędził czytając te nuty :smile: jak zacznę grać bardziej "wypasione" utwopry wtedy przydadzą mi się nuty .
 
 
     
aras_ak 
Klub Forumowicza


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 24 Sie 2008
Posty: 3217
Wysłany: Pią 19 Cze, 2009   

nie rozumiesz, nawet jeśli uważasz, ze to strata czasu to nikt nie mówi, ze musi wszystko co do joty przerobic. ale wiem ze swojego doświadczenia, ze takie pierdzenie, bo dla mnie to jest pierdzenie,utworków nic nie daje, bo tylko se przegrywasz i coś tam własnie brzdynkolisz, dopiero głębsze wsiąkniecie w całośc daje efekty.
_________________
MuzykaPowinnaZapalaćPłomieńWSercuMężczyznyINapełniaćŁzamiOczyKobiety...
 
 
     
Telemah 
Klub Forumowicza
JA



Pomógł: 14 razy
Dołączył: 06 Cze 2009
Posty: 1448
Ostrzeżeń:
 1/3/5
Wysłany: Pią 19 Cze, 2009   

aras_ak napisał/a:
nie rozumiesz, nawet jeśli uważasz, ze to strata czasu to nikt nie mówi, ze musi wszystko co do joty przerobic. ale wiem ze swojego doświadczenia, ze takie pierdzenie, bo dla mnie to jest pierdzenie,utworków nic nie daje, bo tylko se przegrywasz i coś tam własnie brzdynkolisz, dopiero głębsze wsiąkniecie w całośc daje efekty.



NIE MASZ RACJI ! To zależy od konkretnej osoby ! Ja przypominam że na gitarze uczyłem się sam - zaczynałem od "pierdzenia" banalnych utworków po niecałych 2 latach grałem to samo bez żadnego problemu co kolega w 2 st. sz.muz teraz zaś zagram bez problemu to samo co inny znajomy uczący się w gdańsku na A.Muz - wziął 3 instrumenty wśród nich jest gitara klasyczna są osoby które bez szkół nauczą się tyle co inne ze szkołą !! Dlatego nie mierz wszystkich jedną miarą - jeśli ktoś ma prawdziwy talent do grania zna zapis nutowy i podstawy muzyki to może się nauczyć grać na WSZYSTKIM nawet lepiej niż uczeń szkół muzycznych - jak nie wierzysz to zapraszam do siebie pokażę Ci jak "pierdzi" utworki czystej krwi samouk od klasyki po flamenco :lol:
 
 
     
Admin 
Honorowy Administrator



Pomógł: 3 razy
Dołączył: 22 Sie 2008
Posty: 915
Wysłany: Pią 19 Cze, 2009   

Powiem tak- zarówno Arek jak i Telemah ma rację. Telmah mówi o czymś takim jak ,,zabawa muzyczna". Ja widziałem jak uczy się np. małe dzieci gry- dobry profesor na początku będzie oswajał małego z instrumentem i nie koniecznie poprzez ćwiczenia. Jednak takie potocznie zwane przez Was ,,pierdzenie" nigdy nie usprawni techniki gry. Powiem na swoim przykładzie. Ja idąc do szkoły muzycznej byłem na początku samoukiem. Potrafiłem grać niezłe kawałki choćby ,,Wesołego Caballero" Frossiniego. Grałem to na tyle sprawnie, że zwykły człowiek, nie zajmuyjacy się na codzień muzyką- akordeonem nie potrafił mi nic zarzucić. Kiedy poszedłem do szkoły muzycznej, profesor mówi- Zagraj co umiesz. Była to pierwsza lekcja w SM. Zagrałem oczywiście Caballero. Facet zrobil tyajemniczy uśmiech i mowi- a teraz wlazł kotek na płotek. Dosłownie co takt mi przerywał i wytykał dosłownie najdrobniejsze błedy miechowe, w postawie itp. Złym nawykiem u mnie prócz ,,agresywnego" miechowania była źle trzymana dłoń podczas gry. Grałem oczywiście melodycznie, wczuwałem się w grę. Jednak z techniką byłem bardzo do tyłu. Do końca swoich dni będę dziękował profesorowi za to jaką dał mi szkołę. Nie stawiajmy, takie jest moje i mojego byłego profesora zdanie- w 100% na technikę. Technika jest zawsze jednym z kryteriów. Jeżeli jednak ktoś chce grać czysto, technicznie a w przyszłości myśli o trudnych utworach bez opanowania gam, pasaży itp nie obejdzie się. Ci co mają absolutny słuch mają lepiej i łatwiej i zazwyczaj nigdy nie potrafią zrozumieć człowieka, który do ich poziomu doszedł trudnymi ćwiczeniami ( nie ma się czemu dziwić).

Natomiast to co mówi Telemah- warto grać swoje kawałki swoje wprawki itp. Ja sam nawet jak chodziłem do SM grałem to co zadawał mi profesor ale również i swoje, wymyślone ćwiczenia, wprawki itp. Z czasem muzyk potrafi w sobie wyrobić swój własny unikalny, indywidualny styl gry oraz technikę. Nie można porównywać gry technicznej jako gry ,,sztywniackiej" bo to złe porównanie. Ja sam dorabiam sobie ucząc prywatnie gry. I jeszcze nie spotkałem się z ,,odmowną decyzją" człowieka po 40 czy 50, kiedy proponowałem odrobnę techniki przy prostej biesiadzie. To słychać, naprawdę słychać czy ktoś gra technicznie czy na tzw. ,,odwal się" . Wiadomo, że od takiego, który chce tylko biesiadę grać nie będę wymagał tremolanda, rykoszetu miechowego i super idealnej artykulacji miechowej. Jednak prosta zasada- nie zmieniasz miecha na luku, rozciągasz do dołu a nie do boku, ściągasz górą miech itp. to wszystko zasady techniki gry, które można wytrenować. Ułożenie dłoni- charakterystyczme, ręka prostopadle do klawiatury, palce zaokrąglone, a po co ( nie wykonasz technicznego, siarczystego trylu palcami wyprostowanymi). Przedstawiam tylko zalążek tego co się nazywa techniką przez wielkie T. Według mnie muzyka to jest w sercu oraz uchu muzyja, jeżeli muzyk doskonali tylko technikę gry a nie doskonali siebie wewnętrznie i ufa tylko zapisowi nutowemu to taki średni muzyk. Naucz się techniki i na jej bazie buduj coś swojego, jedynego na świecie.

A co do samouków- nauka nutek nikomu nie zaszkodziłą i prostych zasad miechowania, tyle wam na początek wystarczy, aby nauczyć się choćby gamy C-dur oraz starać się pilnować w miarę czystego, równomiernego miechowania ( na początku będzie sztywnie wychodzić i może niewygodnie ale po praru tygodniach może 2-3 miesiącach poczujecie różnicę). Późnej jak ktoś chce może to rozwijać- miechowanie, postawe itp.
 
     
Telemah 
Klub Forumowicza
JA



Pomógł: 14 razy
Dołączył: 06 Cze 2009
Posty: 1448
Ostrzeżeń:
 1/3/5
Wysłany: Pią 19 Cze, 2009   

I z tym co napisał Admin Piotrek zgadzam się w 100% o to mi chodziło :!: a wszystkim uczęszczających do szkół muzycznych powiem tyle że są samoucy potrafiący zagiąć nawet ludzi po tychże szkołach ! Znam gościa który na gitarze grał takie cuda że szkoda gadać i to na klasycznej/akustycznej !! występował na różnych krajowej rangi imprezach - grał głównie bluesową muzykę ale na jazzowych imprezach też grywał ów człowiek jest w 100% samoukiem kiedyś z nim gadałem i opowiadał że zaczynał od prostych akordów tak jak każdy samouk. Niestety człowiekowi temu nie poukładało się w życiu i wpadł w alkoholizm - teraz jest pospolitym żulem i kto wie czy z tego nałogu nie zapomniał jak się gra :???: szkoda faceta naprawdę miał wielki talent !!
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
WITAMY WSZYSTKICH AKORDEONISTÓW I MIŁOŚNIKÓW AKORDEONU

Strona wygenerowana w 0,22 sekundy. Zapytań do SQL: 10