Forum Akordeonistów Strona Główna
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Lewa ręka - podstawy basowania
Autor Wiadomość
szamot83 

Dołączył: 15 Kwi 2009
Posty: 46
Wysłany: Śro 10 Cze, 2009   Lewa ręka - podstawy basowania

Witam,
Jestem samoukiem. Uczę się z książki Witold Kulpowicza. Skończyłem ćwiczenia na prawą rękę i doszedłem do ćwiczeń na basach. Chciałbym dowiedzieć się czegoś o graniu na tej stronie akordeonu.
Przede wszystkim, chodzi mi o ułożenie ręki pod paskiem z boku. Wiem, że nie jest łatwo to wytłumaczyć, ale jeżeli ktoś się podejmie, to będę wdzięczny.
Chodzi mi o:
Gdzie mam oprzeć kciuk? (Czy w ogóle mam go opierać)
Czy pas boczny powinien sztywno oplatać rękę (w momencie grania na basach), czy luźno?
Gdzie mniej więcej pas powinien się znajdować? (chodzi o miejsca na nadgarstku).

Może przedstawicie jakieś foto?

Doszedłem do miejsca (w książce), gdzie na basach muszę zagrać 5 palcem. Kiepsko mi to wychodzi (chociaż ćwiczę) i wydaje mi się, że mogę źle trzymać rękę. Stąd moje pytania.
Pozdrawiam.
 
     
aras_ak 
Klub Forumowicza


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 24 Sie 2008
Posty: 3216
Wysłany: Śro 10 Cze, 2009   

po pierwsze to ręka musi leżeć w pewien sposób luźno nie mozesz wyginać nadgarstka w góre, zeby nie usztywniac mieśni. powinna dobrze przylegać do pudła. z tym kciukiem to jest tak. na początku radzę, aby był oparty, przez cały czas tego pilnuj. to zapewni Ci w póxniejszym graniu większy luz ręki, ponieważ gdy juz przyzwyczaisz ja do takiej pozycji to ona w pewien sposób tez sie rozciągnie i rozluźni, nie bedziesz miał potem problemów ze skomlikowanymi układami.
pas nie moze byc w żadnym wypadku luźny, ale tez bez przesady ze ściskiem. aby miec dobrą kontrole nad miechem pasek musi odpowiednio przylegać do nadgarstka. nie powinien ugniatać ręki, ale nie powinno być tez dziury i za duzej przestzeni miedzy dlonią a pasem.
miejsce gdzie pas powinien się znajdowac ułozy Ci się w momencie gdy zaczniesz stosowac ten oparty kciuk i pograsz troche. faktem jest też to, ze pozycja ta zależy od wielkości ręki, długości palców oraz granego akurat schematu. musisz pamiętać tez aby spodnia cześc dłoni była oparta o pokrywę. oczywiscie przy szybkich zmianach to wygląda inaczej, ale dla dobrej kontroli radzę trzymać przylegle ;0

otwórz sobie załaczniki i zobacz jak to mniej wiecej wygląda ;d
_________________
MuzykaPowinnaZapalaćPłomieńWSercuMężczyznyINapełniaćŁzamiOczyKobiety...
 
 
     
szamot83 

Dołączył: 15 Kwi 2009
Posty: 46
Wysłany: Śro 10 Cze, 2009   

Bardzo dziękuję za odpowiedź.
Z tym kciukiem, to naprawdę będę musiał tego pilnować. On sam schodzi z miejsca, w którym powinien być. Cóż... błędy samouka.
Niestety cały czas mam problem z 5 palcem. Gram teraz na niedawno kupionym akordeonie 40b. Wcześniej miałem Buttstadt 80b, z lat 40. W tym 40b basy są bardzo sztywne, powiedziałbym wręcz, że bardzo ciężko je się wciska, w porównaniu z tym starym akordeonem. Czy Wam też tak Ciężko chodzą te basy? Może to jest normalnie, a wciskanie ich to tylko kwestia wprawy?
Żeby poprawić pracę palców (na basach), gram sobie takie ćwiczenie 5,4,5,3,5,2 w kółko. Po 5 minutach boli mnie ten 5 palec, ale nie z wycieńczenia, tylko z ucisku.
Wiem, że brzmi to dość banalnie, ale nie chcę mieć złych nawyków. Czy możecie mi coś poradzić?
 
     
Admin 
Honorowy Administrator



Pomógł: 3 razy
Dołączył: 22 Sie 2008
Posty: 915
Wysłany: Śro 10 Cze, 2009   

O ile jesteś samoukiem i masz problemy z opanowaniem gry, na naszym forum jest na stronie głównej dostępny SKYPE Polskiego Serwisu Akordeonowego. O ile posiadasz również Skype i mikrofon to zapraszam, umów się z którymś z nas na konkretny dzień i godzinę, to porozmawiamy, wyjaśnimy. Od tego w końcu jesteśmy :mrgreen:

Co do problemów z basami, nie wiem jaki masz akordeon i jak chodzi mechanika po stronie basowej. Stare akordeony potrafią mieć toporną mechanikę i tym samym ciężko chodzą i ręka nawet zawodowca będzie boleć. Jednak dam Ci radę- nie przetrenuj dłoni. Na początku staraj się przyzwyczaić do instrumentu a później zaczynaj się wprawiać w jakieś bardziej ,,dokładne" ćwiczenia. Gdy palec boli niestety wówczas nie wyćwiczysz go, należy odpocząć z 15 minut i ponownie spróbować. Każdy z nas przez to przechodził. Pamiętam, że jak się uczyłem też palce bolały, bo starałem się grać za szybko i za mało dokładnie wtedy gdy ręka nie była jeszcze dobrze wprawiona do gry. No później pod koniec szkoły muzycznej miałem wypadek i ręka w ogóle po dzień dzisiejszy jest do kitu jednak nie należy się poddawać. Luźna dłoń to podstawa.
 
     
Telemah 
Klub Forumowicza
JA



Pomógł: 14 razy
Dołączył: 06 Cze 2009
Posty: 1448
Ostrzeżeń:
 1/3/5
Wysłany: Śro 10 Cze, 2009   

Słuchaj .....zadam Ci pytanie ....czy zależy Ci na w miarę profesjonalnym graniu , czy wystarczą Ci "popularne" melodie , ew. jakiś prostszy walczyk czy tango...jeśli nie chcesz "Wymiatać" muzyki poważnej czy też wyjątkowo skomplikowanych utworów to 3 palce do basowania są aż nad to ! Warto za to przyswoić sobie dobrą postawę przy graniu ona ułatwia granie przede wszystkim przedramie powinno być pod kątem prostym do klawiatury melodycznej a łokieć maksymalnie wysunięty - w ten sposób nie zasłaniasz zwisającym przedramieniem reszty klawiatury przydaje się to przy graniu szybszych rzeczy.
Generalnie gdy zaczniesz grać pierwszą łatwą melodię na 2 ręce to radzę wykuć najpierw melodię , później osobno basy i to połaczyć w całość ! Zdradzę Ci sztuczkę pozwalającą na dobrą koordynację ruchów obydwu rąk - po prostu zapomnij o ręce obsługującej basy- niech robi swoje ty skup się na graniu melodii i miechowaniu ! Na początek polecam głęboką studzienkę ! chyba nie ma nic prostszego , basy są blisko siebie bo uzywasz C,F,G metrum 3/4
moim zdaniem prosto się gra je na basach liczys sobie : raz,dwa,trzy ! Na raz naciskasz dźwięk podstawowy dajmy na to C - jest zaznaczony ! na dwa i trzy - akord C-dur leży obok dźwięku C !

Życze powodzenia - w razie czego chętnie pomogę na forum lub gg
 
 
     
Admin 
Honorowy Administrator



Pomógł: 3 razy
Dołączył: 22 Sie 2008
Posty: 915
Wysłany: Śro 10 Cze, 2009   

Po części popieram kolegę powyżej jednak o ile uczysz się z Kulpowicza, to staraj się możliwie jak najdokładniej odzwierciedlać palcowanie basów i prawej ręki. Jest to o tyle ważne dla samouka, że wyrobisz sobie pewne schematy. Nawet jeżeli nie chcesz grać klasyki to 4 palce mimo wszystko przydadzą Ci się. Na początek opanuj proste basowanie 4 i 3 palcem (4 palec bas podstawowy a 3 bas akordowy durowy, palcem 2 grasz zazwyczaj basy molowe oraz septymowe i septymowe zmniejszone) Kulpowicz przedstawia mniej więcej taki schemat. Nawet jeżeli będziesz grał tylko i wyłącznie biesiadę to warto skupić chociaż trochę na technice gry. Znam samouków, którzy grywają na weselach ale grają czysto, bez szarpania miechem, patrząc na nich widac pewną spójną stałośc i jakiś schemat, który każdy z nich sobie wyrobił. Nie ma nic gorszego, jak właśnie szarpie się miechem, niemalże rozrywa się go, wali się w klawisze itp. Jednak technika przychodzi z czasem nie od razu. Jak będziesz zawzięty to i to opanujesz, wiadomo, że o ile masz słaby akordeon, zacinające się basy to za wiele nie zawojujesz ale ćwiczyć jak najbardziej możesz na takim - przynajmniej na początku.
 
     
Telemah 
Klub Forumowicza
JA



Pomógł: 14 razy
Dołączył: 06 Cze 2009
Posty: 1448
Ostrzeżeń:
 1/3/5
Wysłany: Śro 10 Cze, 2009   

Pewnie że warto się uczyć jak najwięcej :smile: Co do miechowania - to niestety mi też często ręce opadają jak widzę niektórych ludzi grających na YT :razz: Jednak jest tu pewien "szkopuł" te osoby często grają na starych wypracowanych nieszczelnych instrumentach ! Stąd
szybkie chaotyczne miechowanie ! Niestety zużyty nieszczelny instrument utrwala błedny ruch miecha , jeśli przy niezbyt szybkim utworze w metrum 3/4 nie da się utrzymać wystarczającej ilości powietrza tak żeby zmieniać kierunek miecha co 2 takty - to niestety instrument nie zapewnia niezbędnego minimum do jakiegokolwiek w miarę poprawnego grania !! Nie mówiąc o tym że już na 100% nie starczy powietrza na wszelakie ozdobniki przedęcia itp.... :sad:

Ps.Basy w niektórych akordeonach same z siebie chodzą ciężko - ja mam jak wspominałem w tej chwili pożyczony rosyjski akordeon i tam basy niestety chodzą ciężko ...
 
 
     
szamot83 

Dołączył: 15 Kwi 2009
Posty: 46
Wysłany: Śro 10 Cze, 2009   

Dziękuję bardzo za rady.
Zapewne któregoś dnia będę chciał skorzystać ze skype i porozmawiać z profesjonalistą. Musze tylko przygotować sobie pytania, żeby nie zawracać głowy 10 razy.

Telemah ciężko powiedzieć, na czym mi zależy. Kiedyś grałem na perkusji, także jako samouk (bez książek, nagrań, internetu itp.) i gdy chciałem zrobić coś poważnego, okazało się, że mam tak przyswojone złe nawyki, że nie dało się ich pozbyć - te nawyki wyrabiałem sobie 9 lat. W przypadki Akordeonu nie chcę popełnić tego samego błędu, dlatego zagłębiam się w Wasze rady (w końcu jesteście profesjonalistami) - i trenuje wszystko. Być może, tak jak napisaliście - nie przyda mi się ten 5-ty palec do większości piosenek, ale jak kiedyś będę chciał zagrać Polkę Dziadek, to zapewne będzie mi brakowało treningu.

Admin Piotrek, ja zaczynam od wolnych tęp. Na początku palce prawej ręki sztywniały, ale teraz po miesiącu mogę grać dłużej i jest w porządku. Ćwiczyłem dziś przez około 6 h i pod koniec ten piąty palec w miarę "wchodził". Dobrze, że mogę ćwiczyć w pracy, bo w domu nie bardzo mam warunki.
Akordeon, który posiadam, jest w bardzo dobrym stanie, ale mechanizmy basów działają topornie.

Mam jeszcze pytanie, jak rozpoznajecie akordy basowe na pięciolinii? Chodzi mi o to, że nie mogę wychwycić zależności między nazwą akordu c, a jego zapisem nutowym. Zauważyłem, że raz nuta, którą nazwany jest bas znajduje się po środku trzech nut, z których składa się akord, a raz umieszczona jest na końcu. Czy mam się tego zapisu nauczyć na pamięć, czy może jest jakiś inny sposób, żeby łatwiej było je czytać?

Mój akordeon jest mały, nie wiem do końca, czy dobrze go zakładam. Klawisz C1 jest na nim dość wysoko (gdy go założę), co trochę utrudnia mi utrzymanie pozycji, o której pisał Telmach. Czy takie małe akordeony zakłada się jakoś nisko? Ja mam założony tak, że utrzymuje się on dość sztywno na szelkach, tak, żeby nie przemieszczał się on podczas zmiany kierunki miechowania. Jego gabaryty utrudniają mi też trzymanie ręki blisko strony basowej. Gdy miech jest ściągnięty tworzy się tam kąt prosty (od dłoni w stronę łokcia wzdłuż lewego boku akordeonu). Czy możecie mi coś poradzić w tym temacie? Może tak właśnie powinno być?

Czy klawiatura powinna być prostopadle do podłoża, czy trochę po skosie?
 
     
Telemah 
Klub Forumowicza
JA



Pomógł: 14 razy
Dołączył: 06 Cze 2009
Posty: 1448
Ostrzeżeń:
 1/3/5
Wysłany: Śro 10 Cze, 2009   

Myślę że złych nawyków na akordeonie klawiszowym można kilka złapać np:

Basowanie kciukiem, trzymanie sprzętu w dziwacznej pozycji , zaś najwięcej można
zrąbać przy miechowaniu ! Dlatego też nie powinno się uczyć na nieszczelnym i zużytym
instrumencie .Tak samo nie powinno się uczyć grać na nienastrojonym . Z Twojej wypowiedzi
wynika że masz zbyt mały akordeon , pierwszy sprzęt na którym grałem - a właściwie bardziej bawiłem się nim - bo grać jeszcze w ogóle nie umiałem - nawet najprostszej melodii
był mały miał 32 basy i cholernie niewygodnie było, po zbytnim przesunięciu w dół było jeszcze gorzej - tak więc nic Ci to nie da.Z tak małym instrumentem nie złapiesz w 100% poprawnej pozycji do grania.

Co do akordów , to żeby rozpoznać akord na pięciolinii trzeba znać budowę akordu - czyli z jakich dźwięków się składa, dobrze jest znać również metody wzbogacania i zubożania akordów , wtedy wiesz dokładnie czy to jest np. C-dur z septymą , albo zmniejszony czy też inny. Poza tym basy są rozpisywane w kluczu basowym - jeśli umiesz go czytać - to wiesz że klucz basowy jest kluczem F a dokładnie nuta znacząca ten klucz wypada na czwartej linii w odróżnieniu od klucza wiolinowego który jest kluczem g gdzie
znaczaca nuta to g1 znajdująca się na drugiej linii tak więc nuty składowe akordu są w zależności od typu klucza na innych miejscach !!

Bardzo często można spotkać nuty łatwiejsze - amatorskie gdzie zamiast drugiej pięciolinii z kluczem basowym są rozpisane akordy jako Litery (duże C=Cdur ,małe c-moll) -
czasem są przedstawione dodatkowo jako chwyty gitarowe - co jest przydatne jeśli z nami akompaniuje gitarzysta-amator :mrgreen:
Ostatnio zmieniony przez Telemah Śro 10 Cze, 2009, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
szamot83 

Dołączył: 15 Kwi 2009
Posty: 46
Wysłany: Śro 10 Cze, 2009   

Właśnie też myślałem, że jest on dla mnie zbyt mały. Niestety na razie nie stać mnie na większy. To znaczy, może na większy w kiepskim stanie, to stać, ale takiego nie chcę. Najgorsze jest to, że ciężko jest znaleźć używany akordeon w dobrym stanie.
Jak podszkolę się na tym, to z pewnością zmienię.
Pozdrawiam
 
     
miras 
Główny Administrator Portalu



Pomógł: 26 razy
Dołączył: 24 Sie 2008
Posty: 2232
Wysłany: Czw 11 Cze, 2009   

szamot83 napisał/a:
Bardzo dziękuję za odpowiedź.
Z tym kciukiem, to naprawdę będę musiał tego pilnować. On sam schodzi z miejsca, w którym powinien być. Cóż... błędy samouka.
Niestety cały czas mam problem z 5 palcem. Gram teraz na niedawno kupionym akordeonie 40b. Wcześniej miałem Buttstadt 80b, z lat 40. W tym 40b basy są bardzo sztywne, powiedziałbym wręcz, że bardzo ciężko je się wciska, w porównaniu z tym starym akordeonem. Czy Wam też tak Ciężko chodzą te basy? Może to jest normalnie, a wciskanie ich to tylko kwestia wprawy?
Żeby poprawić pracę palców (na basach), gram sobie takie ćwiczenie 5,4,5,3,5,2 w kółko. Po 5 minutach boli mnie ten 5 palec, ale nie z wycieńczenia, tylko z ucisku.
Wiem, że brzmi to dość banalnie, ale nie chcę mieć złych nawyków. Czy możecie mi coś poradzić?


Radze sie nie przejmowac kciukiem. wg mnie opieranie kciuka jest bledem. Poniewaz wymusza nienaturalna pozycje.Ale to tylko moje zdanie.Ja osobiscie nie pilnuje tego>Jesli ktos opiera kciuk bo sie tak nauczyl i jest mu z tym wygodnie to spoko.
 
 
     
Telemah 
Klub Forumowicza
JA



Pomógł: 14 razy
Dołączył: 06 Cze 2009
Posty: 1448
Ostrzeżeń:
 1/3/5
Wysłany: Czw 11 Cze, 2009   

miras napisał/a:

Radze sie nie przejmowac kciukiem. wg mnie opieranie kciuka jest bledem. Poniewaz wymusza nienaturalna pozycje.Ale to tylko moje zdanie.Ja osobiscie nie pilnuje tego>Jesli ktos opiera kciuk bo sie tak nauczyl i jest mu z tym wygodnie to spoko.


100% racja ja też jak gram to nie opieram kciuka - jeśli trzymam oparty o korpus akordeonu to bardzo szybko boli mnie ręka a dok. to ścięgno od kciuka - tak więc również myśle że akurat ten szczegół można "olać"
 
 
     
aras_ak 
Klub Forumowicza


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 24 Sie 2008
Posty: 3216
Wysłany: Nie 14 Cze, 2009   

nio ja bym z wami sie do konca nie zgodził, ze tak olac. jesli dopiero zaczyna to niech pilnuje, reka sie do tego przyzwyczaja jak do wszystkiego. i na pewno nie jest to bąd miras. poprostu jest kilka szkoł, tak jak ze wszystkim, jedni kaza opierac inni nie. ja akurat zaczynałem od prywatnego nauczyciela, który kazał opierac i abrdzo tego pilnował. i naprawde, jeśli dłoń juz sie przyzwyczai to potem jet swobodniej grac, nawet jeśli ten kciuk spada :D
_________________
MuzykaPowinnaZapalaćPłomieńWSercuMężczyznyINapełniaćŁzamiOczyKobiety...
 
 
     
szamot83 

Dołączył: 15 Kwi 2009
Posty: 46
Wysłany: Nie 14 Cze, 2009   

Na zdjęciu w książce Kulpowicza, też palec jest oparty. Ja nie mogę tego robić. Jak nie gram na basach (tylko miechuje, lub ćwiczę prawą rękę), to nic złego się nie dzieje, ale jak zaczynam grać na basach, to po minucie ścięgno przy kciuku tak mnie boli, że nie mogę tego wytrzymać. Może ćwiczyłeś na większym akordeonie.

Czy wiecie gdzie mogę znaleźć nuty na akordeon do piosenki "Głęboka studzienka"?

Pozdrawiam
 
     
Admin 
Honorowy Administrator



Pomógł: 3 razy
Dołączył: 22 Sie 2008
Posty: 915
Wysłany: Nie 14 Cze, 2009   

Co do kciuka- na początku może ciągnąć i boleć dlatego nie wolno przeciażąć dłoni z 15 minut takiego treningu i za pare tygodnie pierwsze efekty rozciągnięcia będą. Tutaj ,,po tyłku" obrywa ścigno mięśnia odwodziciela kciuka. Bliżej łokcia dochodzi do kciuka mięsień prostownik długi kciuka, który przyczepia się do paliczka paznokciowego kciuka a od strony samego kciuka jest ścięgno mięśnia prostownika krótkiego, który przyczepia się do podstawy pierwszej kości kciuka. Te trzy mięśnie a raczej ich ścięgna treba rozciągnąć, żeby mogły przyjąć bezboleśnie taką pozycję. Z ciekawostek powiem, że te trzy ścięgna (mięśnie) tworzą nam coś takiego co się zwie TABAKIERKĄ ANATOMICZNĄ (taki dołek, gdzie w tym miejscu sypie się tabakę). Każdy akordeonista ma tabakierkę bardzo widoczną, gdy się przeciwstawi kciuk dłoni z racji mocnego rozciągnięcia ścięgien. Co mogę radzic- stopniowo podchodź do tej pozycji. Nic na siłę.
Jeśli chodzi o trzymanie kciuka- to o ile będziesz grał już na basach to ta pozycja jest wskazana ale tylko gdy będziesz grał podstawowy akompaniament, gdy już będziesz robił jakieś szerokie skoki akordowe to ręka samoistnie ułoży się tak, że kciuk się wysunie, co jest naturalne. Tak samo jak ci co grają na barytonach- nie da się tam zagrać, trzymając na siłę kciuk w takiej pozycji.

Co do nut- poszukaj na chomikach.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
WITAMY WSZYSTKICH AKORDEONISTÓW I MIŁOŚNIKÓW AKORDEONU

Strona wygenerowana w 0,23 sekundy. Zapytań do SQL: 11